"Za drzwiami stała Lori..."
-Lori?-zapytałam zaskoczona i spojrzałam na zegarek-szybka jesteś!Od mojego sms'u upłynęły 4 minuty.
-Przeczuwałam,że będę mogła z Tobą jechać,więc...się już wczoraj spakowałam.-powiedziała i zadrżała.
-Wejdź może, lato jest ale nocą pada deszcz i się ochłodziło-pokazałam gestem ręki,żeby weszła do środka.Z wdzięcznością na twarzy weszła do środka.Mieliśmy jeszcze godzinę do przyjazdu mojego brata więc Lori rozebrała letnią kurtkę,buty i odłożyła swoją ogromną walizkę w przedpokoju.
-Za 2 godziny mamy lot do Hiszpanii,a za nie całą godzinę ma przyjechać mój brat po nas i zawieźć nas na lotnisko.Przylot prawdopodobny jest o godzinie 23.-wyjaśniłam wszystko Lori,pomijając fakt,że odebrać ma nas sam Niall.W końcu będę jej musiała powiedzieć o wszystkim.O Niall'u,Liam'ie,Zayn'ie,Louis'ie... i przede wszystkim o Harry'm.
-Odbierze nas twój wujek?-zapytała spoglądając na mnie.Obawiałam się tego pytania z jej ust.
Wiem jak odpowiem jej na to pytanie:Nie Lori,odbierze nas Niall Horan z One Direction to już i tak głupio brzmi.
-Jeszcze weź mnie za jakąś stukniętą wariatkę-pomyślałam i westchnęłam. Jak.Jak mam jej to powiedzieć?Owijać w bawełnę i trochę pomyśleć nad sensowną odpowiedzią czy powiedzieć prosto z mostu i później wykręcać się żartem.Najlepiej jej nic nie powiedzieć,chociażby moja duma nie ucierpiała.Usłyszałam dzwonek telefonu.
-Zbawienie!!-ucieszyłam się w duchu podchodząc do telefonu.Na ekranie widać było zdjęcie Liam'a,które ustawiłam jak jeszcze u mnie Lori nie była.Nabrałam powietrze do ust i odebrałam przesuwając na moim telefonie zieloną słuchawkę.
-Hallo?-zapytałam
-Hej Katie,co tam u ciebie?-zapytał trochę wypranym głosem.
-U mnie nic nowego ale u Ciebie chyba dużo się zmieniło-powiedziałam po angielsku.Lori na mnie spojrzała na chwile i obróciła wzrok na komputer gdzie przez przypadek włączyła piosenkę 1D-They don't know about us. Skarciłam ją wzrokiem i przeprosiłam w słuchawce tłumacząc piosenkę w tle.
-Sorry moja przyjaciółka bawi się na YouTube Waszymi piosenkami-powiedziałam ciszej słowo"waszymi",żeby nie usłyszała.
-Właśnie słyszę-zaśmiał się.
-A ty taki jakiś masz dziwny głos.Coś się stało?-zapytałam się przejętym głosem.
-Tak..nie..znaczy...nie ważne-plątał się w swojej wypowiedzi.
-Li!-upomniałam go-masz mi w tym momencie gadać co się stało!
Lori spojrzała na mnie,zmarszczyła brwi i bezgłośnie powiedziała "Li?"
-Pokłóciłem się z Danielle i jest na mnie wkurzona - westchnął
-Nie jestem dobra w radach jak chodzi o miłość - westchnęłam i nabrałam powietrza - ale jakbym była na Twoim miejscu pogadałabym z nią na spokojnie.
-no właśnie miałem taki zamiar ale ona mnie nie chce słuchać i nie odbiera mojego telefonu.
-To nie wiem...-odpowiedziałam i oparła głowę na dłoni podpierając się na stole przy którym siedzę-A może zrób jej jakąś niespodziankę?Zrób z pomocą reszty jakąś imprezę dla niej.
-Katie,wiesz doskonale,ze nie mamy humoru na robię jakich kol wiek imprez aż Harry się nie wybudzi.
-A gdyby kupić kwiaty?róże?tulipany?Wiesz jakie lubi kwiaty?-zapytałam
-Róże czerwone i białe
-O! to kup bukiet składający się z czerwonych i białych róż - zaproponowałam.Usłyszałam trąbienie samochodu na polu.-Wiesz muszę się zbierać na samolot bo mi zaraz odleci,jak będę cały czas z tobą gadać.
-Spoko,do zobaczenia! Niall po Was przyjedzie. - odpowiedział i rozłączył się
-Lori zbieramy się!-krzyknęłam do Lori,ubrałyśmy się,wzięliśmy walizki i po chwili siedzieliśmy w samochodzie mojego brata.
Droga do lotniska minęła nam bardzo szybko przez rozmowę,śmianie się i słuchanie muzyki z radia.
Weszliśmy do środka lotniska i od razu udałyśmy się do odprawy.Po odprawie wsiedliśmy do samolotu i czekaliśmy na start,po 2 minutach wystartowaliśmy do Hiszpanii.Lori siedziała koło mnie i słuchała muzyki na mp3. Westchnęłam i schyliłam się po moją mp3.Włączyłam piosenkę KaeN feat. Cheeba,WdoWa - Zbyt wiele. W słuchając się w muzykę dobiegającą z mp3 zasnęłam spokojnym snem.Lori mnie obudziła,żebym zapięła pasy bo lądujemy.
-Przespałam cały lot?-zapytałam Lori zdziwiona i zapięłam pas.
-Tak.-odpowiedziała i zaczęła się śmiać.Zmieszałam się.
-Z czego się śmiejesz?
-w jednym momencie gadałaś ze mną i śmiałyśmy się,a po nie całych 5 minutach słuchałaś muzyki i mi chrapałaś - zaczęła się śmiać i po chwili dołączyłam do niej.Spokojnie wylądowałyśmy i wyszliśmy z samolotu wchodząc na lotnisko i poszukując Niall'a.
-Niall'a!!-krzyknęłam.Lori spojrzała na podnosząc jedną brew
-Co?!
-Bo wiesz nie powiedziałam Ci czegoś-westchnęłam i spojrzałam na Lori.Wpatrywała się za mnie jakby zobaczyła któregoś z One Direction. Przełknęłam ślinę i po woli odwróciłam się.Przede mną stał Niall Horan.
-Kasiea i Lori?-zapytał,a ja myślałam,ze wybuchnę śmiechem.
-Hej Niall,nazywam się Kasia,ale mów mi Katie-odpowiedziałam i spojrzałam na niego
- Hej jestem Lori - odpowiedziała moja przyjaciółka w szoku.
-Hej,jestem Niall-przedstawił się i uśmiechnął się w naszą stronę
-Wiemy,wiemy-odpowiedzieliśmy z Lori razem.Spojrzeliśmy na siebie i wybuchliśmy śmiechem.
-Jesteśmy twoimi fankami-powiedziała Lori.Mam nadzieje,że nie powie nic,że pisałam z Liam'em.
-Wiem,Liam mi pisał - odpowiedział i spojrzał na mnie tymi niebieskimi oczami.
-Skąd Liam wiedział,że jesteśmy waszymi fankami-spytała się, a ja pokręciłam głową,żeby nie mówił.
-Ponieważ Liam - boże nie mów,że pisałam z Liamem - jest jasnowidzem
westchnęłam,spojrzałam na Niall'a i powiedziałam bez głośnie "dziękuję" On tylko kiwnął lekko głową i wysłał mi oczko.Przewróciłam oczami i uśmiech łam się w jego stronę.
-Ale i tak nie rozumiem skąd wiesz,że to nas miałeś odebrać a nie na przykład tamtych - powiedziała i pokazała na dwie dziewczyny stojące,koło odprawy.
-Może dlatego,ze one wylatują?-zapytał i wybuchł śmiechem,ja zaczęłam chichotać pod nosem.
-Ha ha ha,bardzo śmieszne - odpowiedziała z sarkazmem,a po minucie staliśmy na lotnisku i płacząc ze śmiechu,trzymając się za brzuch.
-Nie...dobra...stop-zaczęła Lori śmiejąc się
-Dobra stop,brzuch mnie boli -zaczęłam się śmiać - nie,proszę!tylko nie śmiech!
-Chodźcie już zawiozę was do twojego wujka Katie - powiedział Niall,jak już się wszyscy przestaliśmy śmiać.Kiwnęłam głową i ruszyliśmy do domu mojego wujka.Nie powiem długo jechaliśmy,ale szybko minęła nam droga przez rozmowy,śmiech i śpiewanie do piosenek,które leciały w radiu.
Podjechaliśmy pod dom mojego wujka,zapraszałam Niall'a do środka,ale on odmawiał.
Lori weszła już do budynku miałam wejść za nią ale poczułam uścisk na nadgarstku.Odwróciłam się o zobaczyłam Niall'a.
-Co jest Niall?-zapytałam
-Czy Lori wie o Harry'm i Liam'ie?
-Nic o tym jej nie mówiłam ale najbliższym czasie będę musiała jej powiedzieć.
-O czym?!-usłyszałam koło siebie,przełknęłam ślinę i wypuściła powietrze z płuc.Odwróciłam się i zobaczyłam Lori.-O czym mam wiedzieć?!!
-O Harry'm i Liam'ie - westchnął Niall i spojrzał na mnie smutnym wzrokiem .
-Co jest z nimi?
-Lori -zaczęłam drżącym głosem i poczułam lekki ucisk na mojej dłoni,wiedziałam,że to Niall bo tylko on za mną stał w tym momencie-Pamiętasz tą dziewczynę,która powiedziała mi,że Harry jest moim bratem i jest w szpitalu?
Lori kiwnęła lekko głową na tak.
-Liam wiedział jak macie na imię bo Katie pisała z nim i rozmawiała,przez telefon-wyjaśnił wszystko Niall o Liam'ie
-Jak mogłaś!! Nic mi nie powiedziałaś!Dlaczego?-wściekła się Lori
-Bałam się-szepnęłam cicho
Nastała cisza,słychać było samochody,które jeździły po drodze czasami.
-Co?-zapytała Lori czekając na moją odpowiedź,którą Niall tylko usłyszał jak szepnęłam.
-Bała się-powiedział Niall za mnie.Lori wzięła kilka wdechów i wydechów,ruszyła do drzwi.
-Ufałam Ci i myślałam,że ty też mi ufasz-powiedziała z bólem w głosie i ruszyła do drzwi.Spojrzała na mnie przez chwilę i weszła do środka.
Nie mogłam uwierzyć,że zrobiłam jej takie świństwo,ze nic jej nie powiedziałam.Teraz nasza przyjaźń wisi na cienkim włosku.
-Katie prześpij się z tym i spróbuj porozmawiać z nią jutro na spokojnie.Przyjadę po ciebie,nie wiem czy Lori też będzie chciała jutro pojechać do Harry'ego.
-Dobrze Niall,dobranoc-odpowiedziałam,przytuliłam go i weszłam do domu.Przywitałam się z wujkiem i podążyłam do mojego pokoju.Myślałam nad sytuacją,która stała się przed chwilą.Musiałam długo myśleć bo zasnęłam po chwili.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem dawno nie dodałam nowego rozdziału,przepraszam! Przepraszam za błędy i literówki .Nie miałam czasu,jeszcze same kartkówki i sprawdziany w szkole.Postaram następnym razem napisać szybciej.Czekam na komentarze,buźki!
Katie :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz